Kiedy nie wiesz, co dalej – zrób ten jeden krok

Kiedy nie wiesz, co dalej – zrób ten jeden krok

Pamiętam moment, kiedy zakończyłam moją pierwszą pracę w firmie szkoleniowej w Lublinie i nagle stanęłam przed pytaniem: co dalej z moim życiem zawodowym?
Niepewność była ogromna. Czy wyjechać do Warszawy, gdzie był większy rynek pracy i znajomi? Zostać w Lublinie, gdzie był mój chłopak, ale mniej możliwości? A może wrócić do rodzinnego miasta i szukać pracy jako psycholog – ryzykując utratę niezależności, którą z takim trudem budowałam?

W głowie miałam chaos. Każda opcja miała swoje plusy i minusy. Żadna nie dawała poczucia bezpieczeństwa.
Z perspektywy czasu widzę, że to był moment rozwoju – czas uczenia się zaufania do siebie, odwagi i uważności.

Czas niewygody i odkrywania
Najtrudniejsze było wtedy pogodzenie oczekiwań innych z moim wewnętrznym głosem.
Czułam napięcie i potrzebę przygody. Wiedziałam, że jeśli się zatrzymam i posłucham siebie, znajdę odpowiedź.

Wtedy pojawiła się propozycja wyjazdu do Gruzji – prowadzenie szkoleń dla młodzieży w międzynarodowym projekcie. Brzmiało to szalenie: nieznany kraj, niepewna umowa, żadnych gwarancji.
A jednak coś we mnie zarezonowało. Poczułam lekkość i ekscytację – i to był mój znak. Kupiłam bilet i pojechałam.

Działanie mimo lęku
Dziś wiem, że to była jedna z najważniejszych decyzji w moim życiu.
Nie dlatego, że wszystko poszło idealnie, ale dlatego, że nauczyłam się działać pomimo lęku.
Prowadziłam szkolenia, poznawałam nowych ludzi, doświadczałam innej kultury. To był czas, kiedy naprawdę poczułam, że rozwój osobisty zaczyna się tam, gdzie kończy się analiza, a zaczyna działanie.

Gdybym wtedy się zawahała, pewnie wiele późniejszych decyzji też byłoby bardziej zachowawczych. Ale ten jeden krok – podjęty w niepewności – otworzył nowy rozdział.

Czego mnie to nauczyło
Brak decyzji to też decyzja – tylko taka, która zatrzymuje.
Tkwienie w miejscu odbiera energię i wiarę w to, że zmiana jest możliwa.
Tymczasem każde, nawet małe działanie, niesie nadzieję i przywraca sprawczość.

Nie zachęcam do rzucania się na głęboką wodę. Zachęcam, by marzyć mądrze – i przekładać marzenia na realne, dopasowane do siebie kroki.
Dla mnie tym krokiem był wyjazd do Gruzji.
Dla Ciebie może to być rozmowa, kurs, wyjazd, nowa pasja albo pierwszy dzień bez auto-krytyki.

Bo odwaga nie zawsze krzyczy.
Czasem mówi cicho: zrób to mimo wszystko.

A co było dalej?
Wróciłam do rodzinnego miasta, znalazłam pracę w NGO i zaczęłam budować swoją ścieżkę jako psycholożka i coach.
Z każdą decyzją rosła moja pewność siebie i zaufanie do procesu.

Zatrzymaj się na chwilę.
Pomyśl o marzeniu, które odkładasz „na później”.
I zrób pierwszy krok – taki, na jaki jesteś gotowy/a.

Zacznij tu, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób, co możesz.

Czasem to właśnie wystarczy, by otworzyć drzwi do nowego rozdziału.